expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

10 września 2015

September lights | Mom jeans & glitter flats

Jeszcze dwa tygodnie temu pisałam wam o lejącym się z nieba żarze, a teraz mam wrażenie, że jeszcze parę dni spędzonych w Polsce i zamieniłabym się w bryłę lodu. Nie rozstaję się z szalem i cholinexem. Jak zwykle mój organizm najlepiej wie, kiedy ugościć przeziębienie. Jutro czeka mnie 28 h (brzmi strasznie) spędzone w autokarze, a ja ostatkiem sił walczę z bólem gardła i moją wielką awersją do pakowania się na wyjazdy. Co jakieś 15 min sprawdzam prognozę pogody dla miejsca, do którego zmierzam i liczę, że te magiczne liczby powyżej 25 napełnią mnie energią na stoczenie walki ze stertą ubrań, które wysypałam jakiś czas temu na podłogę. 

W zabraniu się za to, co powinnam jak najszybciej zrobić, nie pomaga mi fakt, że w tę podróż nie zabiorę jedynej rzeczy, nad której przydatnością nie musiałabym się zastanawiać - książki Zafona. Niestety, pochłonęłam je już wszystkie, a ostatnia z przeczytanych, "Światła września", zainspirowała mnie na tyle, że postanowiłam przenieść jej magiczny klimat na zdjęcia mojej stylizacji. Zafon napisał kiedyś, że książki są lustrem, w których widzi się tylko to, co już ma się w sobie. W odniesieniu do mojej osoby, jego słowa w stu procentach się sprawdzają. Czuję, że każde jego dzieło jest odbiciem cząstki mojej duszy, a jej odkrywanie zawsze jest dla mnie fascynującą przygodą. 

Do zobaczenia po moim powrocie z... 
...niech to będzie tajemnica, którą odkryję za ok. 2 tygodnie :)!



 










ph. Katarzyna Tobijasz

Pull&Bear jeans, leather jacket | C&A T-shirt | Zara sweater | CCC bag | Deezee.pl flats

24 sierpnia 2015

#2 BLACK&WHITE variations | Charm of Warsaw

Kiedy robiłyśmy z Martą zdjęcia do dzisiejszego posta z nieba lał się żar, ale uparta Ania, która wcześniej przygotowała sobie strój, nie była gotowa na zmianę swojego misternie opracowanego planu. Skończyło się na tym, że ubrana w długie spodnie przeszłam prawdopodobnie z 10 km w 35-stopniowym upale, szukając idealnego warszawskiego krajobrazu do zdjęć (zachowałam jednak resztki rozsądku i po zrobieniu kilku zdjęć w danym miejscu kilkakrotnie zmieniałam szpilki na wygodne płaskie klapki ;)). Na poniższych fotografiach zobaczycie w tle Plac Zbawiciela, Park Ujazdowski i Pałac Kultury i Nauki. Sami zdecydujcie, który zakątek stolicy najbardziej pasuje do mojej stylizacji (umiejętność samodzielnego podejmowania decyzji czasem u mnie kuleje).













ph. Marta Żuk

H&M blouse | Mohito pants | TK Maxx bag | SIX bracelet | Parfois earrings | Kazar heels